Przejdź do głównej treści

16 ciekawostek o Muzeum Van Gogha w Amsterdamie

Amsterdamska Muzeum Van Gogha, gdzie znajduje się największa na świecie kolekcja obrazów i rysunków Vincenta van Gogha, od razu wydaje się znajome. A jednak za słynnymi Słonecznikami kryje się historia o architekturze, rodzinnej trosce o dziedzictwo oraz starannie zaaranżowanych spotkaniach z życiem artysty.

Ciekawostki o Muzeum Van Gogha

Największa kolekcja dzieł Van Gogha

Żadne inne muzeum nie dorównuje rozmiarom tej kolekcji. W Muzeum Van Gogha znajduje się ponad 200 obrazów, około 500 rysunków i setki listów Vincenta, co daje ci rzadką okazję, by prześledzić całą jego artystyczną ewolucję – od mrocznych lat spędzonych w Holandii po pełne światła płótna z Arles i Saint-Rémy.

Zapoznaj się z stałą kolekcją

Oparte na rodzinnym podejściu do zarządzania

To muzeum istnieje dzięki temu, że rodzina Van Gogha zgromadziła jego dzieła w jednym miejscu, zamiast pozwolić, by rozeszły się po rynku sztuki. Po śmierci Theo jego wdowa, Johanna van Gogh-Bonger, zajmowała się konserwacją dzieł Vincenta i promowała jego twórczość, a ich syn, Vincent Willem, pomógł później przekazać kolekcję fundacji, dzięki której powstało Muzeum Van Gogha.

Otwarcie zajęło dziesiątki lat

Chociaż Van Gogh zmarł w 1890 roku, Muzeum Van Gogha otwarto dopiero w 1973 roku. Ta długa przerwa pokazuje, jak starannie zarządzano kolekcją i ile wysiłku włożono w zaplanowanie stworzenia stałej siedziby godnej artysty, którego reputacja wśród krytyków i publiczności na całym świecie gwałtownie wzrosła po jego śmierci.

Muzeum listów

Obrazy mogą przyciągać tłumy, ale to właśnie listy sprawiają, że ta wizyta jest wyjątkowo intymna. W muzeum zachowały się setki listów Van Gogha, z których wiele napisał do Theo, więc możesz zapoznać się z jego przemyśleniami na temat koloru, pieniędzy, ambicji, samotności oraz codziennych zmagań, które kryją się za dziełami, które dziś wydają się nieosiągalnie sławne.

To dzieło dwóch architektów

Muzeum nie jest dziełem jednego architekta. Główny budynek zaprojektował Gerrit Rietveld, a zakrzywione skrzydło wystawowe powstało później z ręki japońskiego architekta Kisho Kurokawy. To połączenie nadaje muzeum nieco nietypowy charakter – z jednej strony Holenderski modernizm, z drugiej – międzynarodowy punkt orientacyjny z końca XX wieku w amsterdamskiej dzielnicy kulturalnej Museumplein.

Wciąż czuć tu japoński wpływ

Przyjrzyj się uważnie takim obrazom jak „Kwitnąca migdałowca” czy „Sypialnia”, a dostrzeżesz, jak bardzo Van Gogha fascynowały japońskie drzeworyty. Jednolite płaszczyny koloru, wyraziste kontury i nietypowe kadrowanie nie były przypadkowe. Muzeum wykorzystuje te obrazy i powiązane materiały, żeby pokazać, jak sztuka japońska wpłynęła na jego poczucie kompozycji, spokoju i koloru.

„Słoneczniki” miały służyć jako dekoracja

Jeden z najbardziej znanych obrazów w muzeum powstał z praktycznego pomysłu. Van Gogh namalował „Słoneczniki”, żeby udekorować pokój dla Paula Gauguina w Żółtym Domu w Arles, zamieniając ten gest związany z urządzaniem pokoju gościnnego w rozpoznawalny obraz w zachodniej sztuce. Kiedy oglądasz ten obraz na żywo, jego gruba warstwa farby wydaje się o wiele bardziej namacalna niż na reprodukcjach.

Więcej o „Słonecznikach”

Ta trasa opowiada historię

Zamiast rozdzielać arcydzieła według tematów, muzeum w dużej mierze prowadzi cię chronologiczną ścieżką przez życie Van Gogha. Ten wybór kuratorski sprawia, że wizyta staje się opowieścią, a nie poszukiwaniem skarbów. Zauważysz, jak ciężkie brązy z jego wczesnych lat ustępują miejsca paryskim eksperymentom, a potem pojawiają się jaskrawe kolory Arles i Saint-Rémy.

To coś więcej niż tylko jeden artysta

W tych galeriach nie ma tylko Van Gogha. W całym muzeum można zobaczyć dzieła takich artystów jak Gauguin, Monet, Toulouse-Lautrec i inni, co pozwala umieścić Vincenta w szerszym kontekście XIX-wiecznego świata sztuki. W tym kontekście jego eksperymenty nie wydają się już tak odizolowane i widać dokładnie, gdzie podążał za trendami, a gdzie się od nich odciął.

Miejsce, gdzie znajduje się jedyna zachowana paleta Van Gogha

W Muzeum Van Gogha znajduje się jedyna potwierdzona, oryginalna paleta kolorów, z której korzystał Vincent van Gogh i która przetrwała do dziś. Znajdują się na nim resztki zaschniętej farby z okresu, kiedy przebywał w Auvers-sur-Oise w 1890 roku, co daje historykom sztuki bezpośrednie dowody na to, jak mieszał kolory i jakie barwy wybierał w ostatnich miesiącach życia.

Obrazy Van Gogha zostały skradzione!

Muzeum już dwa razy padło ofiarą poważnych kradzieży dzieł sztuki. W 1991 roku skradziono 20 obrazów, ale już po kilku godzinach odzyskano je w pobliżu. W grudniu 2002 roku złodzieje włamali się przez dach i ukradli dwa bezcenne arcydzieła — Pejzaż morski w Scheveningen oraz Wychodzący z kościoła reformowanego w Nuenen wierni. Oba obrazy zostały w końcu odnalezione przez włoską policję antymafijną w pobliżu Neapolu w 2016 roku i wróciły na wystawę w muzeum.

Pierwszy w historii obraz w tym muzeum

Najważniejszym dziełem w kolekcji muzeum jest „Jedzący kartofle” (1885), które Van Gogh uważał za swoje pierwsze prawdziwe arcydzieło. W odróżnieniu od jego późniejszych, pełnych życia dzieł, ten obraz charakteryzuje się ciemnymi, ziemistymi barwami, które mają oddać surową, autentyczną rzeczywistość życia chłopskiego w Brabancji.

Van Gogh sprzedał w całym swoim życiu tylko jeden obraz

W ciągu swojej dziesięcioletniej kariery, podczas której stworzył ponad 2000 dzieł, Van Gogh oficjalnie sprzedał za życia tylko jeden obraz: „Czerwona winnica” (La Vignoble Rouge). W 1890 roku obraz ten kupiła belgijska malarka i kolekcjonerka Anna Boch za 400 franków belgijskich (co dziś odpowiada około 2 000 dolarów).

Nikt nie wie, czemu Van Gogh odciął sobie ucho

23 grudnia 1888 roku, po ostrej kłótni z innym artystą, Paulem Gauguinem, w Arles, Van Gogh odciął sobie brzytwą część lewego ucha. Chociaż teorie sięgają od ostrego załamania psychicznego po nadmierne picie alkoholu czy też ogromny niepokój związany z wiadomością o zaręczynach jego brata Theo, historycy wciąż spierają się co do dokładnej przyczyny psychologicznej tego zdarzenia.

Leki na padaczkę mogły mieć wpływ na te obrazy

Podczas pobytu w szpitalu psychiatrycznym w Saint-Rémy Van Gogh był leczony naparstnicą (pochodzącą z rośliny o tej samej nazwie), która w XIX wieku była powszechnie stosowana w leczeniu padaczki i chorób psychicznych. Znanym skutkiem ubocznym zatrucia naparstnicą jest ksantopsja, czyli stan, w którym obraz wydaje się żółtawy albo wokół źródeł światła pojawiają się świecące aureole (często widać to na obrazie „Gwiaździstej nocy”).

Ostatnie słowa Van Gogha brzmiały…

Według jego brata Theo, który był przy nim, gdy Vincent zmarł 29 lipca 1890 roku w wyniku rany postrzałowej, tragiczne ostatnie słowa Van Gogha brzmiały: „La tristesse durera toujours" („Smutek będzie trwał wiecznie”).

Często zadawane pytania dotyczące faktów o Muzeum Van Gogha

Tak, żółty był, jak powszechnie wiadomo, ulubionym kolorem Vincenta van Gogha. Uważał żółty kolor za symbol nadziei, światła, ciepła i radości. To właśnie ten motyw w znacznym stopniu zdefiniował jego słynny okres arleski, pojawiając się często w takich arcydziełach jak Słoneczniki, Żółty dom oraz Pole pszenicy z wronami.